SWAG SHOW Silesia

Po króciutkiej przerwie znowu powracam do blogowania.

A dzisiejszy post to kolejna porcja zdjęć, ale tym razem z SWAG SHOW Silesia.

W minioną sobotę (28.11.2015r.) w MCK w Katowicach odbyły się największe targi odzieżowe w południowej Polsce tzn. SWAG SHOW Silesia. Sam wstęp był bezpłatny. Ze względu na to, że Katowice są oddalone od mojego miasta o ok. 30 min drogi, więc musiałam się tam pojawić i zrobić kilka zdjęć.

Cała impreza odbywała się z udziałem DJ'a, którego muzyka przypominała taką z wybiegów., co nadawało klimatu.




Tym razem na targach można było spotkać się z ambasadorkami DDOB - Daily Dose of Beauty. Można było zrobić sobie zdjęcie z ambasadorkami oraz wziąć udział  w konkursie.



Kolejną fajną rzeczą była możliwość porozmawiania z wieloma projektantami oraz designerami. Pozycja obowiązkowa wśród imprez dla osób interesujących się streetwearem oraz szeroko pojętym dizajnem.


Gdy jechałam na SSS to dokładnie wiedziałam jakich wystawców muszę odwiedzić, natomiast po odwiedzeniu tych najważniejszych postanowiłam zobaczyć każde. 
Moim zdaniem jest to fajne wydarzenie, ale na pewno bardziej wyczekiwaną imprezą modową jest MUSTACHE YARD SALE (z tego co mi wiadomo odbędą się w marcu).

A teraz zostawiam Was ze zdjęciami. 

xoxo




















Dziękuję za uwagę
See u soon
xoxo

5 miejsc, które chciałabym odwiedzić


Hejka!

Kocham podróżować! Jestem takim małym podróżnikiem. Już jak miałam roczek rodzice ze mną wyjeżdżali za granicę. Ostatnio moje wyjazdy były bardzo spontaniczne (2 dni przed dowiadywałam się, że lecimy). Nie zawsze było to blisko ojczyzny. Ze względu na to, że jestem człowiekiem bardzo ruchliwym często miałam problem z wysiedzenie kilku godzin w samolocie. Uwielbiam jeździć tramwajem, samochodem i latać samolotem. Kiedyś bardzo chciałam przejechać się autostopem, niestety nie udało się (w sumie dalej chcę i kiedyś tak zrobię!). Jadąc jako pasażer patrzę na wszystko co mijam i tylko na tym skupiam swoją uwagę. Swoją drogą, podróże są dla mnie ściśle powiązane z fotografią. Marzy mi się odwiedzenie wielu miejsc. Nie wszystkie miejsca są piękne, ale coś w nich takiego jest, że chciałabym się tam znaleźć. 



New York City

Nowy Jork... A kto by nie chciał zobaczyć najludniejszego miasta w USA, żółtych taksówek, statuy wolności czy Freedom Tower?! Najlepsze w Nowym Jorku jest to, że WSZYSTKIE muzea można zobaczyć za darmo (jak jeszcze nie wiecie, to jestem zakochana w muzeach). Do niektórych np. do MoMA (muzeum sztuki nowoczesnej) można wejść zawsze za darmo, a inne oferują bezpłatny wstęp w niektóre dni albo w konkretnych godzinach. W NYC będę w czerwcu, dokładnie w swoje urodziny wylatuję, już nie mogę się doczekać, aż zacznie się chodzenie po muzeach.






DUBAJ

piękny kolor morza, Burj Khalifa, Dubai Mall, korty tenisowe na szczytach wieżowców, policja poruszająca się Lamborghini Aventador... z tymi rzeczami kojarzy mi się Dubaj. Jest to miasto opływające bogactwem - najbardziej ekskluzywny hotel świata, najdroższe desery oraz najwyższy budynek na świecie, można by tak wymieniać te wszystkie "naj" jakie należą do Dubaju. Miasto bardzo mi się podoba, ale nie koniecznie na moją kieszeń. Ciekawi mnie jak to wszystko wygląda na żywo, bo wiadomo, że zdjęcia nie oddają wszystkiego. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję się tam wybrać. 




Najwyższy budynek na świecie - Burj Khalifa


TOSKANIA

Toskania zawsze kojarzyła mi się z winami, lawendowymi polami oraz przepięknymi kadrami z filmów. Nie ukrywam, że bardzo chciałabym zrobić kilka zdjęć na takich lawendowych polach. Jako, że stolicą jest Florencja to chciałabym zwiedzić tamtejsze zabytki: Katedrę Santa Maria del Fiore, Most Złotników, Galleria D'Arte Moderna. We Włoszech byłam dwa razy jak byłam mała i niestety mało co pamiętam. A jak to stwierdził Michał Anioł: "Italia to ogród Europy, Toskania - ogród Italii, Florencja - kwiat Toskanii", więc sądzę, że muszę to kiedyś nadrobić i się tam wybrać. 





MALEDIWY

Jak dla mnie Malediwy to bez dwóch zdań jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Białe plaże, lazurowe morze i egzotyczna przyroda, tym Malediwy mogą się poszczycić. Czasami można tam zobaczyć tzw. "Kosmiczną plaże" czyli świecącą na niebiesko plażę. Jest to zasługą mikroskopijnych organizmów roślinnych u których ruch wody powoduje bioluminescencję. Podobno w Polsce też można się spotkać z takim zjawiskiem, ale mnie nasz zimne morze nie przekonuje. Ze względu na fakt, że jestem nurkiem, a Malediwy należą do listy najlepszych miejsc nurkowych na świecie pod względem rafy koralowej to kiedyś na pewno się wybiorę, żeby tylko zanurkować. 







INDIE

Indie to kraj legenda. Kolebka wspaniałej cywilizacji, kraina cudów natury i przyrody, wyjątkowa mieszanka różnych religii, kultur, kolorów, również zapachów, synonim biedy i przeludnienia oraz królestwo bollywoodzkiego kiczu, dla jednych piękno i źródło inspiracji, a dla innych największy syf i koszmar jaki mogli sobie wyobrazić. Indie są jak Egipt, albo pokochasz od razu, albo znienawidzisz, natomiast jedno jest pewne nie można zostać wobec nich obojętnym!




Dziękuję za uwagę
See u soon
xoxo


Autumn style

Hejka!

Udało mi się złapać pogodę i zrobić kilka zdjęć. Przy takiej temperaturze wolę zastąpić płaszcz cieńszymi warstwami ubrań, a tym razem wybrałam szary sweter i mój ulubiony szalik. Uwielbiam szaliki w kratkę, właśnie dlatego 3/4 moich szalików ma taki wzór. Niestety na Superstar'y było już za zimno więc przyszedł czas na Timberland'y. Nie przepadam za klasycznymi żółtymi Timberlandami (premium 6) które niemal wszyscy na sobie mają, a do tego są ciężkie...
A Wam się podobają? 

Koniecznie dajcie znać w komentarzach jak wam się podoba stylizacja!














Dziękuję za uwagę
See u soon
xoxo

Cudowny i magiczny czas

Follow my blog with Bloglovin

Hejka, 

Dzisiaj trochę jesiennych obrazków - ale wchodząc tu wiedzieliście, że o tym pewnie będzie mowa.
Dla mnie jesień to magiczna a zarazem niesamowicie inspirująca pora roku i ta notka musiała się tutaj pojawić. Są tysiące powodów dla których uwielbiam jesień, chociaż jest jeden bardzo duży minus - zima jest coraz bliżej... Brrr.
Faktem jest, że to melancholijna pora roku - ciemno, zimno a Ty siedzisz sam w domu, ja to jednak lubię. Często wydaje mi się, że dzięki marazmowi możemy się w niejaki sposób zatrzymać, jednak to zwykle szybko okazuje się złudzeniem, a wtedy zauważam że moje życie nabiera niebezpiecznie szybkiego tempa.


Na dole zostawiam Was z fajnymi nutkami.